Wystawa czasowa

Wystawa Wielkie ssaki epoki lodowcowej ukazuje różnorodność świata zwierząt czwartorzędu i rzuca światło na arcyciekawy proces adaptacji ewolucyjnej. Jest także namacalnym świadectwem dynamicznych zmian klimatu w czasach, kiedy człowiek nie miał jeszcze żadnego wpływu na jego kształtowanie. Prezentowane eksponaty pochodzą ze zbiorów Polskiej Akademii Nauk, Muzeum Ziemi w Warszawie.

Czwartorzęd, czyli ostanie 2,5 miliona lat historii naszej planety, to czas wyjątkowo dynamicznych zmian klimatycznych. Okres ten dzieli się na dwie epoki geologiczne: plejstocen zwany potocznie epoką lodowcową i holocen, który trwa do dziś. W plejstocenie na terenie Eurazji i Ameryki Północnej, kilkukrotnie doszło do wielkich zlodowaceń. Lodowce, a właściwie lądolody mogły osiągać 2 km a nawet 3 km miąższości i stanowiły potężną siłę rzeźbotwórczą, zdolną dosłownie „przenosić całe góry”, czego świadectwem są głazy narzutowe pochodzenia skandynawskiego, które można często spotkać na terenie Polski.

Klimat plejstocenu (epoki lodowcowej) był znacznie bardziej zróżnicowany niż obraz świata „mrozu

i lodu”, ugruntowany w powszechnej świadomości. Z początkiem epoki klimat zaczął się wyraźnie ochładzać, a około 1,2 miliona lat temu doszło do pierwszego z serii zlodowaceń kontynentalnych.

Na teren Europy kolejne lądolody nasuwały się z Półwyspu Skandynawskiego i w trakcie największego zlodowacenia (około 500 tysięcy lat temu) dotarły aż do podnóży Alp i Karpat. Niemal 90% obszaru dzisiejszej Polski było wówczas pokryte lodem.

Zlodowacenia (glacjały) trwały 100 – 300 tysięcy lat każde i przedzielone były ociepleniami (interglacjałami), podczas których lądolody całkowicie zanikały, a wartości średniej rocznej temperatury powietrza były zbliżone do obecnych lub nawet wyższe. Ten ostatni przypadek miał miejsce w interglacjale eemskim, poprzedzającym ostatnie zlodowacenie. Temperatura była wówczas średnio o około 2 – 3 stopnie wyższa od dzisiejszej, a poziom mórz wyższy o cztery do sześciu metrów. Teren Polski porastały gęste lasy liściaste, w których żyło wiele gatunków zwierząt wybitnie ciepłolubnych, takich jak słoń leśny i nosorożec leśny. Po tym stosunkowo krótkim okresie ocieplenia, trwającym od około 130 tysięcy do 115 tysięcy lat temu, nastąpiło zlodowacenie północnopolskie (Wisły), które swym zasięgiem objęło Polskę Północną i znaczną część Wielkopolski. Na przedpolach lądolodu rozwijały się zbiorowiska roślinne o charakterze stepotundry, dające schronienie rzeszom zwierząt przystosowanym do życia w ostrym klimacie strefy peryglacjalnej w tym największym, takim jak mamuty włochate i nosorożce włochate. Zlodowacenie północnopolskie (Wisły) skończyło się około 11 700 lat temu, wraz z początkiem holocenu, który przez wielu naukowców jest uważany za kolejny okres międzylodowcowy.